#5 supermocy – Sens, czyli o tym co Cię trzyma w pracy, kiedy wszystko się zmienia?

Poczucie sensu w pracy to nie luksus – to latarnia, która prowadzi nas w czasie burz, których doświadczamy. Badania mówią jasno: ludzie, którzy widzą głębsze „dlaczego” w tym, co robią, są bardziej odporni, zmotywowani i rzadziej się wypalają. W nowym artykule pokazuję, jak znaleźć i wzmocnić swoją „latarnię sensu” – niezależnie od tego, czy jesteś pracownikiem, liderem czy właścicielem swojej firmy.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

I po co to wszystko?

Tak często w tym prostym pytaniu wyraża się poszukiwanie sensu albo frustracja z poczucia beznadziei i braku celu. Czyż nie to często słyszą terapeuci i coachowie od swoich klientów? Czyż nie tym pytaniem naznaczony jest słynny „kryzys wieku średniego”?

Czym jest sens? Jak go definiujemy? Czy można go kształtować, a może trzeba odnaleźć? Co wzmacnia poczucie sensu? I czy to naprawdę ważne, a może jakaś fanaberia współczesnych czasów, kiedy jest nam generalnie tak dobrze, że już wymyślamy problemy, które nie istnieją?

Czy z powodu braku poczucia sensu można zmienić pracę? I w takim razie jak zapobiegać utracie tego cennego przeświadczenia, że to co robimy na co dzień ma… sens?


Ten artykuł stanowi część serii „Umysł jutra – supermoce by tworzyć dobre miejsca pracy dobre do życia”, do której inspirację zaczerpnęłam z lektury„Umysł Jutra” G.R.Kellerman, M.Seligman, wydawnictwa MTBiznes.

Więcej o tej książce znajdziesz w tym wpisie na blogu: „Umysł Jutra – o 5 psychologicznych supermocach, które pozwalają tworzyć miejsca pracy dobre do życia„.


TERAPIA SENSEM

Nie mogłabym nie zacząć tego artykułu nie wspominając o „ojcu” logoterapii, czyli Viktorze E. Franklu. Ten austriacki psychiatra i neurolog, więzień obozów koncentracyjnych, rozwinął nurt psychoterapii zwany logoterapią. W jej centrum stawia się umożliwienie człowiekowi poznania i akceptacji siebie i swojego znaczenia jako części całości. Mówiąc w skrócie – to terapia przez odnalezienie sensu, który jest kluczem do zdrowia psychicznego, odporności i motywacji.

Książka V.E.Frankla „Człowiek w poszukiwaniu sensu” jest niezwykle trudną lekturą. Nie umiem wyobrazić sobie koszmarniejszych warunków na poszukiwanie sensu życia niż obóz koncentracyjny. A to właśnie w nim V.E.Frankl ugruntował fundamenty i ostateczny kształt koncepcji logoterapii, nad którą pracował w Wiedniu jeszcze przed wojną. Wtedy już szukał odpowiedzi na pytanie, jaką rolę odgrywa poczucie sensu w zdrowiu psychicznym. Podczas wojny V.E.Frankl był więźniem czterech obozów, stracił w nich większość swojej rodziny. Ale to właśnie tam przekonał się, że są osoby, które mimo tych wstrząsających niewyobrażalnych zdarzeń, nie tracą woli życia. „W obozie nauczyłem się, że wszystko można człowiekowi odebrać oprócz jednego: ostatniej z ludzkich wolności – wyboru postawy, wobec tego, co go spotyka.”

Głównym założenia logoterapii stały się:

wola sensu – najsilniejsza motywacja człowieka osadzona w potrzebie znalezienia sensu swojego życia. Bez niego pojawia się pustka egzystencjalna prowadząca do apatii, wypalenia a nawet depresji.

możliwość odnalezienia sensu – przekonanie, że sens można odnaleźć w każdych okolicznościach, ponieważ zawsze mamy wpływ na naszą postawę, wobec tego co się wokół nas dzieje.

indywidualność sensu – nie istnieje uniwersalny sens dla wszystkich i każdy potrzebuje odkryć go indywidualnie.

Drogami do jego odkrycia mogą być:

– działanie i twórczość – czyli to co wnosimy w świat, jak nasza twórczość, praca dla innych, projekt, który zmienia lub współtworzy rzeczywistość;

– doświadczanie – jak kontakt z naturą, zachwyt światem, relacje z ludźmi;

– postawa wobec cierpienia – wybór sposobu, w jaki reagujemy na brak możliwości zmiany sytuacji, jaka się nam przytrafia.

I ten cytat z Nietzschego – Frankl uczynił fundamentem swojej koncepcji:

„Jeśli masz w życiu swoje dlaczego, przeżyjesz z prawie każdym jak”.

DEFINICJA I ZNACZENIE SENSU

Poczucie sensu definiowane jako zdolność do osadzania codziennych działań w większym kontekście osobistych wartości i większego celu – odgrywa ogromną rolę na co dzień w naszym życiu, a więc także w naszej pracy. Ale jak już Frankl zauważył poczucie sensu wymaga indywidualnej definicji, więc każdy z nas może inaczej postrzegać sens swojej pracy. Czym jest dla mnie praca? Zawodem? Karierą? Powołaniem? Do czego mi służy? Co mi daje, a za czym w niej tęsknię?

Martin Seligman, twórca psychologii pozytywnej, w stworzonym przez siebie modelu PERMA opisuje 5 składników dobrostanu w życiu. Poczucie sensu (Meaning) jest jednym z nich poza P-Positive Emotions (Pozytywne Emocje), E-Engagement (Zaangażowanie), R-Relationship (Relacje), A-Accomplishment (Osiągnięcia).

Poczucie sensu nadaje życiu spójność i kierunek – szczególnie wtedy, gdy inne elementy (emocje, osiągnięcia) są chwiejne np. z powodu trudnych okoliczności, jakich doświadczamy. Badania Seligmana i późniejsze metaanalizy pokazują, że wysoki poziom „Meaning” w życiu koreluje z większą odpornością psychiczną i mniejszym ryzykiem wypalenia.

Co ważne podobne zjawisko obserwujemy w środowisku pracy. Tam sens definiujemy jako powiązanie codziennych zadań z wartościami i wkładem w większy cel (np. wpływ na ludzi, społeczność, planetę). Firmy, które pomagają pracownikom znaleźć sens, mają niższą rotację i wyższe zaangażowanie. Co jak wiadomo ma pozytywne przełożenie na wyniki finansowe tych organizacji.

PRACOWNIK W POSZUKIWANIU SENSU

Bardzo potrzebujemy poczucia sensu – udowodniły badania M.Seligmana przeprowadzone w 2018 roku w USA. Po przebadaniu ponad 2 tysięcy pracowników wnioski są jednoznaczne: „Każdy badany (…) pragnął, aby jego praca miała więcej znaczenia. Każdy chciał, aby praca mniej przypominała zawód, a bardziej powołanie”.

Najciekawszą część badania stanowiło dla mnie pytanie, ile procent pensji pracownicy byliby w stanie poświęcić, aby ich praca miała więcej znaczenia. Otóż 23% przyszłych dochodów respondenci byliby w stanie oddać za poczucie głębszego sensu swojej pracy! I od razu uprzedzam wątpliwości. Badano przekrój pracowników, różnych zawodów, różnych dochodach i różnym podejściu do pracy.

A Ty? Ile jesteś w stanie poświęcić by czuć większe poczucie spełnienia? Głębszy sens? Przyjrzyjmy się zatem, co każdy z nas może zrobić w tym celu, by nie musieć oddawać prawie jednej czwartej swoich dochodów.

SKĄD BIERZE SIĘ POCZUCIE SENSU W PRACY?

Wspomniane wcześniej badanie M.Seligmana przyniosło wiele ciekawych wniosków dotyczących źródeł poczucia sensu i dało wyraźne wskazówki, co mogą robić i sami pracownicy i organizacje, by wzmacniać poczucie sensu.

  1. Wsparcie społeczne – przekonanie, że nie jest się samemu silnie podnosi poczucie sensu w pracy.
  2. Zbieżność osobistych wartości i poczucia celu z liderami, szczególnie z najwyższego kierownictwa ma znaczący wpływ na poczucie sensu.
  3. Poczucie osobistego rozwoju – przekłada się wprost na poczucie sensu wykonywanej pracy.

No i co z tego wynika dla nas? Co konkretnie możemy robić jako pracownicy, liderzy, szefowie firm, działów HR, aby wzmacniać poczucie sensu? Jestem przekonana, że powinniśmy zacząć od… wzięcia odpowiedzialności. Za siebie. A jako liderzy – za zespół i organizację.

Wierzę, że mamy bardzo duży wpływ na własne poczucie sensu w pracy i nie zawsze poczucie braku wiązać się musi z koniecznością zmiany miejsca pracy. 7 najpopularniejszych czynników, które zwiększają poczucie sensu w pracy (przytoczonych przez autorów „Umysł Jutra”) daje szerokie pole do popisu każdemu z nas. A jeżeli jesteśmy szefami zespołu czy pracujemy w HR mamy jeszcze większy wpływ.

Bez względu na to, czy jesteś pracownikiem, czy szefem zespołu czy pracujesz w HR – masz sprawczość! Działaj!

Tu znajdziesz ściągę z opracowanymi przeze mnie podpowiedziami konkretnych rozwiązań testowanych osobiście na przestrzeni ostatnich 20-lat.

LATARNIE SENSU – NAWIGOWANIE W ŚWIECIE ZMIAN

Czy poza niewątpliwie pozytywnym aspektem ekonomicznych, budowanie poczucia sensu w pracy ma jeszcze inny wymiar? Czy jest potrzebne? Dlaczego szefowie, zarządy firm mają się tym w ogóle zajmować tak indywidualną sprawą, jaką jest poczucie sensu?

Dla spragnionych więcej zachęcam po sięgnięcie po książkę Jennifer Moss „Why Are We Here? Creating a Work Culture Everyone Wants”, która pisze o powszechnym obecnie kryzysie nadziei, pladze wypalenia i utracie poczucia przynależności. A jak wolicie krótszą formę video zachęcam do obejrzenia webinaru:

Ogromna potrzeba odbudowania poczucia sensu, celu i wspólnotowości pracy widoczna jest we wszystkich badaniach, po które sięgamy! Jestem przekonana, że żyjemy w czasach, które potrzebują innej jakości zarządzania i zwrócenia uwagi nie tylko jak ona przekłada się na wyniki firmy, ale jak wpływa na jakość życia ludzi.

W pracy spędzamy minimum jedną trzecią doby, ogromną część naszego życia. Poziom złożoności otoczenia w jakim żyjemy i tempo zmian stawiają poprzeczkę trudności jeszcze wyżej. Poczucie sensu może stanowić kotwicę albo jak pięknie się określa w logoterapii „latarnię”, dzięki której łatwiej będzie nawigować po wzburzonych wodach.

Im bardziej nieprzewidywalna jest przyszłość, im bardziej zmienne i złożone otoczenie, tym ważniejsze stają się wyspy stabilności, na których możemy się schronić, dzięki latarni sensu.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

Zapisz się na newsletter

Interesujesz się procesem zmiany? Zainspirowało Cię co robi inChange i chcesz pozostać w kontakcie?

Wsparcie dla Ciebie, zespołu i organizacji w procesie zmiany – osobistej, biznesowej i organizacyjnej.

Poznaj przestrzeń rozwoju, transformacji i adaptacji.

0 m² lasów

jest chronionych dzięki inChange