#5 Supermocy – Rezyliencja kluczowa sprawność w świecie niepewności i zmian

Czas budowania rezyliencji jest właśnie teraz. Wiemy jak. Rozumiemy co działa. Wystarczy zacząć nad nią pracować, by nie tylko dać sobie radę w świecie zmian, ale by przekuwać je we własny rozwój.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

Znasz w swoim otoczeniu osobę, którą ciągle spotykają niespodzianki życiowe, nie zawsze przyjemne, a ona nie traci dystansu, poczucia humoru i porusza się swobodnie pomiędzy jednym a drugim zdarzeniem? Albo osobę, która prowokuje dodatkowe zmiany w swoim życiu, mimo tych, które i tak spotyka na swojej drodze? Albo taką, która wydaje się cieszyć, gdy dzieje się coś niespodziewanego, jakby to była kolejna możliwość przetestowania swoich możliwości?

Z definicji nasz mózg nie lubi zmian. Unika ich, bo oznaczają potencjalne zagrożenie, wymagają dodatkowej energii. A jednak, mimo tych neurobiologicznych uwarunkowań, odnajdujemy się różnie w sytuacjach niespodziewanych, dynamicznych i złożonych zmian. I nie byłoby pewnie większego sensu się nad tym pochylać, gdyby nie fakt, że różnica w tym jak radzimy sobie z wyzwaniami, na ile łatwo wracamy na właściwe tory po turbulencjach, przekłada się wprost na efektywność działania nie tylko nas samych, ale i całych organizacji.

Firmy, w których pracownicy mają wyższy poziom odporności psychicznej, cieszą się o 320% wyższym wzrostem z roku na rok, niż te, w których poziom jest niższy.


Ten artykuł stanowi część serii „Umysł jutra – supermoce by tworzyć dobre miejsca pracy dobre do życia”, do której inspirację zaczerpnęłam z lektury„Umysł Jutra” G.R.Kellerman, M.Seligman, wydawnictwa MTBiznes.

Więcej o tej książce znajdziesz w tym wpisie na blogu: „Umysł Jutra – o 5 psychologicznych supermocach, które pozwalają tworzyć miejsca pracy dobre do życia„.


Rezyliencja – czym jest odporność psychiczna?

Rezyliencja inaczej odporność psychiczna, to umiejętność radzenia sobie sobie z wyzwaniami, trudnościami, stresem, zaskakującym nas biegiem wydarzeń. To także sprawność powracania do równowagi po takich wydarzeniach. Termin ten stosujemy w odniesieniu nie tylko do osoby, ale także i zespołu lub całej organizacji.

Możemy zaobserwować, że są osoby, których trudne wydarzenia nie łamią, a budują, wzmacniają i rozwijają. Jak to jest możliwe?

Badania na ten temat prowadził Martin Seligman ze swoim zespołem na Uniwersytecie Pensylwanii. Dzięki nim mamy ogromną wiedzę w jaki sposób rezyliencja się buduje, co ją wzmacnia, od czego zależy. Dane z badań ponad 1,8 tys. pracowników dały konkretne wnioski. Zastosowano model zwany Whole Person Model – czyli badania psychometryczne oparte o 150 aspektów (społecznego, kognitywnego i emocjonalnego rozwoju). Model ten opisany jest w książce M.Seligmana „Umysł Jutra”, która to stała się inspiracją do serii tych artykułów. Poniżej przytaczam wykres, który pochodzi z tej książki.

5 najważniejszych czynników budujących odporność psychiczną

#1 REGULACJA EMOCJONALNA

Mówiąc potocznie jest to zdolność panowania nad emocjami. I uwaga: „panowania” nie oznacza blokowania, zaciskania zębów, nie pokazywania emocji, negowania ich czy powstrzymywanie się od ich odczuwania. To umiejętność zauważenia emocji, przyjęcia ich bez oceny, nazwania, potraktowania jako informacji i zdecydowania, jak w związku z tym chcemy zareagować. To tworzenie przestrzeni między bodźcem – myślą – emocją i reakcją.

Doskonałym i niezwykle skutecznym narzędziem do rozwoju umiejętności regulacji emocjonalnej jest coaching. Dzięki badaniom firmy coachingowej BetterUP – oferującej wsparcie coachingowe, wiemy, że już w 3 miesiące pracy coachingowej poprawia tę umiejętnść o 92%!

#2 OPTYMIZM

Jeżeli wiemy, że optymiści żyją średnio 8 lat dłużej niż pesymiści, to może warto docenić ich sposób myślenia, szczególnie gdy piętrzą się trudności? Sposób myślenia wpływa na układ odpornościowy i bezpośrednio oddziałuje na zdrowie nie tylko psychiczne, ale i fizyczne. Jak wiadomo – są to naczynia połączone.

#3 ZWINNOŚĆ POZNAWCZA

Bardzo powiązana z optymizmem umiejętność manewrowania między różnymi scenariuszami. Widzenie różnych możliwości rozwoju sytuacji, przewidywanie wielu alternatywnych ścieżek, pozwala na różne opcje wyboru. Podobnie jak regulację emocjonalną i zwinność poznawczą można rozwijać. Wg pomiarów BetterUP kilka miesięcy coachingu dało poprawę o 77% dla osób, które w badaniach były w najniższym kwartylu tej umiejętności.

#4 AUTOEMPATIA

Zdolność współczucia samemu sobie, która przejawia się w momentach cierpienia czy porażki, albo poczucia niedopasowania. Surowość wobec siebie może być skutecznie leczona wyobrażaniem sobie co byśmy czuli, gdyby dana sytuacja spotykała nie nas, ale naszego bliskiego przyjaciela? Czy też wystosowalibyśmy w jego kierunku takie słowa? Czy też byśmy byli tak wymagający? To wątek, który często pojawia się w sesjach coachingowych z klientami.

#5 POCZUCIE SPRAWCZOŚCI

Poczucie, że mamy wpływ na przyszłe wydarzenia, że od nas zależy nasz los, że jesteśmy w stanie kreować swoją przyszłość, ma niebagatelne znaczenie dla odporności psychicznej. Takie przekonanie daje energię do działania, do próbowania i eksperymentowania, nie poddawania się i szukania rozwiązań.

SIŁA COACHINGU W BUDOWANIU REZYLIENCJI

Kilkukrotnie wspominałam w tym artykule sile coachingu i jego skuteczności w budowaniu odporności psychicznej. Dzięki wdrożeniu rozwiązań digitalowych mamy ogrom danych, które dokładnie są w stanie pokazać efektywność procesu coachingowego, zarówno w indywidualnym jak i zespołowym wymiarze.

Gra toczy się o niebagatelną stawkę. Złożoność i tempo zmian w naszym świecie przyspieszają, więc rezylientne organizacje będą zyskiwać przewagę konkurencyjną. Cytując za autorami książki firmy, której pracownicy mieli lepszą odporność psychiczną wykazywały o 42% lepszą rentowność aktywów oraz 3,7 razy wyższy zwrot z kapitału własnego. Wzrost 3,2 razy szybszy rok do roku na mnie osobiście robi ogromne wrażenie.

Od czego zatem zacząć? Proponuję od liderów organizacji.

Liderzy w organizacji, którzy mają dobrą odporność psychiczną niezwykle pozytywnie oddziałują na swoje zespoły, które są o 30% bardziej produktywne. Ich pracownicy są trzy razy odporniejsi, odczuwają o 50% mniej wypalenia zawodowego.

Stawiam odważną tezę, że świadome i nowoczesne organizacje, które chcą budować swoją przyszłość powinny inwestować we wsparcie dla liderów w postaci coachingu i mentoringu. Ta inwestycja nie tylko się zwraca, ale buduje organizacje lepsze do pracy i życia.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

Zapisz się na newsletter

Interesujesz się procesem zmiany? Zainspirowało Cię co robi inChange i chcesz pozostać w kontakcie?

Wsparcie dla Ciebie, zespołu i organizacji w procesie zmiany – osobistej, biznesowej i organizacyjnej.

Poznaj przestrzeń rozwoju, transformacji i adaptacji.

0 m² lasów

jest chronionych dzięki inChange